Słowo prezesa

40 lat minęło... Stuknął nam czwarty krzyżyk. SKPB to już zaawansowana wiekiem instytucja, a jednak ciągle młoda. Cóż może napisać taki nowicjusz jak ja, znający Koło zaledwie od 3 lat? Nie będę więc pisał o dawnych latach znanych mi jedynie z opowieści starszych SKPB-oli. Parę słów poświęcę teraźniejszości.
Koło liczy już grubo ponad pół tysiąca członków. W tym roku podczas blachowania wydano blachę o numerze 541. Wydaje się, że obecnie Koło przeżywa umiarkowany rozwój.

Dopływ świeżych i chętnych do społecznej pracy przewodników zapewniają kursy przewodnickie rokrocznie organizowane przez Koło. Cieszą się one dość dużym powodzeniem. Początkowo uczestniczy w nich od kilkudziesięciu do stu osób. Roczny kurs kończy kilka - kilkanaście osób.

W środowisku studenckim nadal jesteśmy najbardziej kojarzeni z organizowanymi przez nas rajdami. W tym roku poszedł XXXIII rajd "Beskid Niski" (uczestniczyło w nim ponad 300 osób) i XXXVIII rajd "Połoniny" (uczestniczyło w nim około 100 osób). Te dwie imprezy są niewątpliwie wizytówką Koła.

W tradycję Koła zaczynają wpisywać się kilkudniowe rajdy organizowane specjalnie dla licealistów warszawskich pod nazwą "Beskidzki Trakt". Odbywają się one 2 razy do roku: na wiosnę i na jesieni w różnych górach Polski. Jesienią odbyła się w Pieninach czwarta edycja tej imprezy.

Kolejnym przedsięwzięciem, którym należałoby się pochwalić są reaktywowane autokarówki . Są to 3 - 4 dniowe wycieczki autokarowe organizowane na jesieni. Pierwsze dwie z nich odbyły się po Pogórzach. W tym roku odważyliśmy się na autokarówkę po Ukrainie. Mam nadzieję, że również ta impreza wpisze się na stałe w kalendarz imprez Koła.

Ze stałych pozycji w naszym repertuarze można by jeszcze wymienić "Złaz Harskiego" - organizowany w listopadzie 1 - 2 dniowy rajd po Puszczy Kampinoskiej, będący doskonałą okazją do spotkań starszych SKPB-oli z młodszymi. W zeszłym roku odbył się już po raz 33.

Oprócz tych stałych (mam nadzieję) imprez, rokrocznie organizuje się kilkanaście innych wycieczek, wypraw, obozów. Prowadzimy letnie obozy dla licealistów i studentów w górach Polski i nie tylko. Sporo wyjazdów odbyło się na Słowacji, Ukrainie, w Rumunii. Można zaobserwować również wzrost zainteresowania dalekimi wyprawami. W tym roku SKPB-oli można było spotkać w Pirenejach, na Bałkanach, w górach Turcji (4 grupy), w górach Iranu, na Kaukazie, na Uralu, a nawet na Alasce i w Nepalu.

Jest jeszcze jeden bardzo pozytywny element w działaniach Koła. Udało się reaktywować Komisję Wydawniczą SKPB. W rezultacie jej działania po kilkuletniej przerwie wznowiliśmy wydawanie rocznika "Magury", poświęconego Beskidowi Niskiemu. "Magury '96" i "Magury '97" są jak sądzę naszym dużym osiągnięciem. Również i poniższa broszura z okazji 40-lecia jest widocznym znakiem działania Komisji Wydawniczej.

Jest jeszcze parę aspektów działania Koła których nie wymieniłem:
- coroczne pokazy slajdów, podczas których pokazujemy miejsca do których dotarliśmy,
- comiesięczne śpiewanki - spotkania młodszych i starszych SKPB-oli chcących pośpiewać po naszemu i nie tylko,
- chatka w Bartnem (w tym roku mija 5-ta rocznica dzierżawy chatki).
- pierwsze informacje o Kole w internecie.


Jest się czym pochwalić. Piszę to wszystko bezosobowo, ale oczywiście za tymi wszystkimi działaniami kryją się ludzie - przewodnicy Koła. Bez ich dobrej woli, bez ich ciężkiej, społecznej pracy, bez ich poświęcenia sprawom Koła nic byśmy nie osiągnęli. Dlatego na koniec chciałbym podziękować wszystkim działającym członkom Koła.